po owocach ich poznacie

tak cię zmieniam kiedy nie widzę

historii co się opowiadają nawzajem

nie ma

bo każdy ślepiec ma wrażliwy dotyk

kiedy trzyma głowę

pień ostry od deszczu

że następstwa przeciskają się

przez dziurkę w zamku

za górami

za-zwyczaj

w lesie pełnym zwierząt



tak się zmieniam gdy jestem historią

uczyć się na pamięć

żeby nie rozumieć

trzymać zamek w dziurce

układać deszcz na pniu

zdzierać papilaria w pocieraniu lampy



tak cię biorę do siebie że

mi tchu brakuje cała mnie wypełniasz

a stoisz tuż obok

że prawie nas widzą

wszystkie rogi ulic

nikogo

kiedy się mijamy

na-prawdę

ktokogo



tak się w tobie zamykam

na zawsze

pień w zamku

deszcz pożarł dach

zrasza korzenie które wiją środek

plotą pustą przestrzeń

na słowach przysięgi

pnie się mocna gałąź

każdą porą roku



dojrzewają jabłka

w zakazaniu

sobie
0
2 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie