liść

li ście lą się
ściśle i gładko
pod upadło im się
leży całe stadko
w rozdeptanej tęczy
brak błękitu męczy
w półmroku je sieni
z deszczu mróz wycina
za drzwiami się mieni
marzenie o bieli
puszystej po ścieli
nią zima
1
17 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

brzoza12 2 miesiące temu
Sprytne...
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie