Przebudzenie

Melancholia
Taniec firanki jak lot motyla,
grą światłocienia uchyla oczy.
Chłód orzeźwienia otula stopę,
to przebudzenie cichutko kroczy.

Lecz z tak miłego, błogiego stanu
dręczący alarm trafia cię w uszko.
Już pora unieść pierzastą chmurkę,
spakować księżyc, pościelić łóżko.
0
2 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie