Przebudzenie
Taniec firanki jak lot motyla,
grą światłocienia uchyla oczy.
Chłód orzeźwienia otula stopę,
to przebudzenie cichutko kroczy.
Lecz z tak miłego, błogiego stanu
dręczący alarm trafia cię w uszko.
Już pora unieść pierzastą chmurkę,
spakować księżyc, pościelić łóżko.
grą światłocienia uchyla oczy.
Chłód orzeźwienia otula stopę,
to przebudzenie cichutko kroczy.
Lecz z tak miłego, błogiego stanu
dręczący alarm trafia cię w uszko.
Już pora unieść pierzastą chmurkę,
spakować księżyc, pościelić łóżko.