Uskrzydleni

Miłosne
Skrzydlaty wiatr jak Pegaz szaleje,
łąka odurza wonią rumianków,
zamknięte oczy kryją marzenie,
byśmy się stali parą kochanków.

Tyś koń skrzydlaty, ja anioł w bieli,
lecimy razem na koniec świata,
coraz piękniejsi i coraz śmieli,
tarzamy się w pąsowych kwiatach.

Lecz pewnie rozstać przyjdzie się wkrótce,
wszystko się kończy, jak się zaczyna,
ty spłyniesz tęczą, ja w mojej łódce,
wspomnieniem będzie mi koniczyna.
1
17 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

DARTANIAN 110 15 lat temu
Ostatnia zwrotka słabsza jakby trochę od pierwszych dwóch ale te dwie bardzo dobre.
Pozdrawiam
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie