rozmyślenie
Ogromna nienawiść, nie mająca granic,
zbierająca wszystkie ludzkie uczucia za nic.
Wielką miłością wpierw obdarzona,
ale po czasie do siebie zrażona.
Chwały nienawiści nie trzeba zaprzeczyć,
lecz serce nie trwoni w tym by je leczyć.
Wspomnieniem otwiera dni piękne, swobodne,
teraźniejszością przeraża tę wątki wciąż głodne.
Ucieczka tej zrazy - jak cisza przed burzą,
po chwili nadejdzie z chmurą ciemną i dużą.
Za życie się płaci miłości uczuciem,
lecz na jego przeciwnej zatrzymało się nucie.
Upada się nisko, lecz wysoko wzbija,
czas ciągle płynie, a dzień za dniem – mija…
zbierająca wszystkie ludzkie uczucia za nic.
Wielką miłością wpierw obdarzona,
ale po czasie do siebie zrażona.
Chwały nienawiści nie trzeba zaprzeczyć,
lecz serce nie trwoni w tym by je leczyć.
Wspomnieniem otwiera dni piękne, swobodne,
teraźniejszością przeraża tę wątki wciąż głodne.
Ucieczka tej zrazy - jak cisza przed burzą,
po chwili nadejdzie z chmurą ciemną i dużą.
Za życie się płaci miłości uczuciem,
lecz na jego przeciwnej zatrzymało się nucie.
Upada się nisko, lecz wysoko wzbija,
czas ciągle płynie, a dzień za dniem – mija…