OJCZE NASZ (I NIE WÓD? NAS NA POKUSZENIE)

Nie zazdroszczę sąsiadowi samochodu w kolorze

Burgund metalic



Drzewa w jego ogrodzie

Nigdy nie kusiły mnie owocem



Talerz satelity wielki jak Polska Jagiellonów

nie przysłonił mi rozumu

Ani słońca w pogodny dzień



Ale wzywa mnie do broni

Krótka koszulka jego żony

Podnosząca się prowokacyjnie przy wieszaniu prania



Jak o ścianę płaczu

Uderzam głową w mur mojego domu



Wbijam paznokcie w zasadzone drzewo

Patrzę na syna

I powtarzam przysięgę sprzed lat



i nie opuszczę cię

aż do śmierci
0
2 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie