AMAZONKA

Ujęty w twoje dwa palce

Czułem się jakbyś miała mną zapisać

Pierwszą literę swojego miłosnego alfabetu

Wiedziałem że przyjdzie mi zagrać najczulszą nutę

A potem w jej takt zatańczyć całą siłą bioder

Twoje nagie ciało agresywnie domagało się światła

Gdy powoli wypełniałem zręczną dłoń

Miałaś mnie w garści

Swoimi rozłożonymi udami

Narzuciłaś mi rolę biernego obserwatora

Twojej jazdy na oklep

I mienił mi się w oczach Szał Podkowińskiego

Z gonitwą o Wielką Pardubicką

A jednak wiedziałem że mnie nie przeskoczysz

Chociaz skrzydła rosły ci u ramion

Palce jak ostrogi wbijałaś w moje boki

Bym posłuszny twojej woli

Unosil cię w tę noc

Odpowiadałem ciosem za cios

Chwytałem w tym szaleństwie twoje falujące piersi

Wypełniałem cie nasieniem

I chociaz dopiero był styczeń

To mimo wszystko zaczęłaś kwitnąć
0
2 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie