Wyniszczenie

Mroczne
Śnieg – tak piękny i idealny,
śnieg – niczym obraz trywialny,
lecz pełen wdzięku, finezji
nie szczędzi w swym dziele, poezji
istnienia nietrwałej i kruchej,
bezczelnej, a zarazem romantycznej,
nudzący swą pospolitością,
epatuje tworu kunsztownością,
niczym dzieło nagminne,
spod ręki luminarza, stworzone
na potrzebę emanowania blasku,
postawione wśród oczu potrzasku,
negowane z powodu rozpowszechnienia,
jak kamień jeziorny gotów do rzucenia,
leży i czeka bytu swego końca,
bębniących łopat ataku, czy słońca
gorących promieni fluktuacyjnych,
wśród pór roku absorpcyjnych
trwania, bez większych nadziei
na pryncypialność natury, pośrodku kniei
wyczekuje swojego wymarcia,
by wśród łez nieba doczekać się z ziemią starcia.
3
49 odsłon 3 komentarzy

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

snylekkie 13 lat temu
snieg. ja sie nie znam wiec napisze swoje odczucia po prostu. nie pasuja mi rymy do krótkich wersów. widze ze mozna bylo inne slowo tylko musialo koniecznie się rymować.

wczytalem sie, wiersz ladnie prowadzi po wyobrazni
takietam 13 lat temu
ot dzieło nagminne wyczekuje swego wymarcia
nanaja 13 lat temu
Wreszcie ktoś w moim wieku:)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie