Śniące anioły

O życiu
Usiedliśmy na krawędzi
Jak ostatni ludzie.
Wzrok utkwiony daleko
Jakby starał się ujrzeć
Własne dzieło,
Lecz tylko cisza,
Jak echo,
Wdarła się i przemierzyła
Na przestrzał źrenice
Lądując w tyle czaszki.
Ten pocisk nas zabił.
Nasze splecione dłonie
Opadły na pustynię
Jako krucha pieczęć
Ludzkiego świata.
5
27 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie