Prośba do Boga
Obudź tych, co we śnie odchodzą,
tragedią życia naznaczeni.
Spraw, niech się na nowo narodzą,
w swym nieszczęściu wyszydzeni.
Gdzie jesteś, gdy śmierć nas dotyka,
nagina cienkie gałązki wiecznej radości?
Gdzie jesteś, gdy życie nam się wymyka
i ukazuje zwykłe ludzkie słabości?
Jedną chwilą zmieniasz wszystko,
zabierając tych, co dałeś nam.
Czemu ci, co są gdzieś blisko,
uciekają tam, gdzie jesteś sam?
Nie karz niewinnych, co świecą bielą,
zabierz tych, co kradną czas.
Dodaj nam wiary i obdarz nadzieją,
by niebo, co płacze, nie dotykało nas.
Jak znaleźć siłę, by nie bać się być,
a z łez nie powstawało morze?
Naucz nas wierzyć, by lepiej żyć,
wśród tylu niesprawiedliwości, Boże
tragedią życia naznaczeni.
Spraw, niech się na nowo narodzą,
w swym nieszczęściu wyszydzeni.
Gdzie jesteś, gdy śmierć nas dotyka,
nagina cienkie gałązki wiecznej radości?
Gdzie jesteś, gdy życie nam się wymyka
i ukazuje zwykłe ludzkie słabości?
Jedną chwilą zmieniasz wszystko,
zabierając tych, co dałeś nam.
Czemu ci, co są gdzieś blisko,
uciekają tam, gdzie jesteś sam?
Nie karz niewinnych, co świecą bielą,
zabierz tych, co kradną czas.
Dodaj nam wiary i obdarz nadzieją,
by niebo, co płacze, nie dotykało nas.
Jak znaleźć siłę, by nie bać się być,
a z łez nie powstawało morze?
Naucz nas wierzyć, by lepiej żyć,
wśród tylu niesprawiedliwości, Boże
też życie ziemskie nie jest takie ważne
jak ważny jest spokój Ducha Świętego
by powiedzieć
nie ma ludzi nie winnych
każdy ród ma śniegi i mrozy
inny dniem słońca blask nocą
i każdy ma oczy jak słuch
lecz jednym zaćma na nie zachodzi
i wiatr swym szumem topi jak Morze
czy Ocean a może w łyżce wody
tak módl się a skutecznie
bo Bóg jeden jest a sprawiedliwy
jak życie daje tak zabiera w:)