macie ignoranty polemikę

Pamięć
Ja, Piotrze, byłem martwy, zbyt mądry, ja w Boga
nie wierzyłem, nie wierzę, ja jestem dom pusty.
Ty módl, ty się módl za mnie, nim mi zgasną usta.
Sucho tak, taka susza, tak mi serce wyschło,
módl się, nim spopieleje ze mną ciemne wszystko."
Zamilkł. Skwar wisiał, rozdzielał się w pnącze.
W usta wkręcał się wolno, dusił, sprzęty łączył
ogromnym lepkim płótnem. "Wiesz - mówił Jan dalej -
takie złoto na niebie, a mnie ciemność pali,
ja muszę odejść, muszę, ja... Maria urodzi
syna. Słuchaj, nie - słuchaj, w tej ognia powodzi
on nie zginie. Ty, Piotrze..." Tu mu usta wklęsły
i nos jak wosk studzony zamierał w łuk ostry
"Ty go, słuchaj..." Piotr ręce załamał i ciepła
łza mu spłynęła do ust, czuł, jak mu zakrzepła,
ogromna, coraz większa, gorąca jak ołów.
Skwar roztapiał przedmioty. Wielkie ciszy koło
wirowało w milczeniu. Już się pierś szeroka
zapadła, miękka, zwiotczała i lekka,
oczy zamknął. I ledwie drgała jedna powieka.
"Módl się" - szepnął i opadł w cichy obłok snu.



Kamil skończył gdzie Wy nie wierzyliście w snu potęgę i supeł losu wtłoczył się w pustą wstęgę.

Miał lat dwiadześcia plus VAT. Oto chwila bez imienia.
16
142 odsłon 6 komentarzy

Komentarze (6)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

JKZ007 13 lat temu
Pretensjonalny potencjał zamknięty w wyschniętym sercu. Kontrowersyjny trud polemiki z groteskowym zakończeniem.Reszta cicho sza.
gizela1 13 lat temu
piszesz intrygująco
PCP Go 13 lat temu
dał mi co nieco do myślenia
ogród 10 lat temu
zatrzymuje
zyga66 10 lat temu
to jest dobry kawał poezji
K
kaja-maja 7 lat temu
jak nie którzy piszą,kawał poezji,to skąd tyle minusów,czyżby mądrość z wiedzy wynikła czy wiedzę Bóg daje,gdzie się powie w świecie tulu uczonych mamy
lecz nie każdy człowieka uleczy i jak wściekłe zwierze udobruchać można tak pokorne może właściciel ugryźć,choć dobrze znał,mówiąc gdy przyjaciela szukałeś miłości i przytulenia gdzie na plus Vacie robisz się w gacie w:)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie