Zmierzch

Egzystencjalne
Dziś umówiłam się z nim o zmierzchu
Dzień przeszedł jak cień
I nastał zmierzch
On piękny jak młody bóg
Ja nieśmiało ufam zmierzchowi

Weszliśmy do knajpki
Zmierzch dostawał się niczym złodziej przez okna
Dwa kieliszki wina
Zupa krupnik
Przepiórki w sosie z róż

My zapatrzeni
I tylko ten zmierzch
Mami nas słodkim zapachem nocy

Ja i on oraz zmierzch
Cichutko przechodzi w noc
Gwiazdy i księżyc są świadkami naszej miłości

Zaprosiłam go do siebie
Zaproponowałam jeszcze kieliszek wina
I byliśmy razem
Noc gwiazdy ja i on niczym
Dwie konstelacje
0
2 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie