Kamienie milowe

Melancholia
Miałem sen, dziwny sen
Czułem w nim całym sobą
Każdą ręką, nogą, zmysłem
Zgniłe powietrze zobojętnienia

Chmury wiszące nisko przy ziemi
Odgłos kruków na północy
Wszędzie szarość dnia codziennego
Och, opuszczam ten potworny świat

Udaję się z torbą pełną ubrań
Bez żadnego rodowodu
Paląc mosty przyjaźni i uczuć
Których nigdy, nigdy nie było

Kwaśny deszcz przygnębienia
Obok przechodzi ludzkie pojęcie
Świat stał się dziwnym miejscem
W którym przyszło nam.. gnić?

Wyruszam w podróż, daleką podróż
A na mej drodze kamienie milowe
Udaję się w inny świat
Gdzie wieczne świeci Słońce
4
21 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie