Biedny Samael
Niekoniecznie sprawa opierała się na żelaznej logice. Równie dobrze mógł to być blitz intuicji. Jedno precyzyjne pchnięcie. Cichy jęk, niezrozumienie, strach. I żal milionów gasnących gwiazd. A po to tylko, żeby jednym słowem otworzyć przed tobą wszystkie bramy galaktyk.
Stań się!
Stań się!