Powroty II

Tęsknota
Stara szuflada chowa sekrety-
stertę spłowiałych listów, jakieś fotografie.

Na żółtym papierze nadjedzonym przez
czas, wyblakłe słowa zapewniają o miłości .
Z sepii spoglądają obce oczy, jakiś grymas
przekrzywionej twarzy.

Jeszcze stary , rozbity zegar,
który zatrzymał się na szesnastej
kiedy ktoś pił czarną kawę
czytając tomik wierszy.

Wśród rupieci filiżanka
taka w kolorze écru, w niej
anioł z odłamanym skrzydłem .


Starej szuflady nie wolno
zbyt często otwierać
mogłaby się rozlecieć.
12
123 odsłon 6 komentarzy

Komentarze (6)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

JKZ007 13 lat temu
jakoś mi nie leży z tym rozlatywaniem, bo fajnie się czytał :)
C
cenica15 13 lat temu
Rozlecieć- można odczytać jako metaforę lub jako kolokwializm.W zależności jak na to patrzeć. Dzięki za komentarz.
JKZ007 13 lat temu
ja nie czytam w ten sposób, ja widzę obrazki - czyli prościej łatwiej przyjemniej:)
xyxyx 13 lat temu
Piękne.Pozdrawiam piękną.
Beatrice 13 lat temu
nastrojowo u Ciebie... pozdrawiam :-)
karioka83 13 lat temu
Stworzyłeś w swoim wierszu klimat, jaki lubię:) Czy znasz sagę o Zawrociu Hanny Kowalewskiej? Serdecznie polecam! Jest w podobnym klimacie...;)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie