moje powroty

wczoraj miałam dziewiętnaście lat
i ty miałeś młodość .
czekałeś na peronie
a ja przyjechałam znikąd
mieliśmy razem
odnaleźć naszą drogę
na każdą porę roku.

powiedziałeś-będziesz wiosną
moją wschodzącą nadzieją
latem dojrzałym kłosem
spadającym kasztanem jesienią.
a zimą otoczę twoją transparentność
kocem moich ramion
i wkroczę po raz kolejny
tam gdzie nie było poza
mną nikogo.

powróciłam na stację po latach
stoję samotnie na peronie.
15
156 odsłon 8 komentarzy

Komentarze (8)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

karioka83 14 lat temu
Piękny wiersz... Pełen tęsknoty... Ale w życiu bez względu na wszystko piękne są tylko chwile... Warto je utrwalać choćby w taki sposób, jak Ty zrobiłaś... :)
ibis49 14 lat temu
Bardzo piękny:):):)
hazal 14 lat temu
Cenica,pozdrawiam serdecznie, smutny i prawdziwy Twoj wiersz,dlaczego tak szybko ucieka czas?
artpla 14 lat temu
a wiata chociaż jest?
JKZ007 14 lat temu
Nie tylko wiata , ale porządny dworzec postawili:) Skojarzenia miałem podobne w tych swoich odmiennych porach roku:)
xyxyx 14 lat temu
:) ,Witam pięknie.Coś zabolało....,ślicznie.
janko_muzykant 14 lat temu
;)
xyxyx 14 lat temu
Ciekawi mie ten wiek.Serdeczne życzenia NOWOROCZNE,Kocham
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie