nie o wojennych okopach

Za pięć dwunasta trzasnęły drzwi

łyżeczka przekręciła się na drugi bok

wyrwana z zadumy nad rozlanym mlekiem

z wczorajszego śniadania pana Z.



Tłusty kot dokańczał rytuał lizania łap

strzyknął uszami i nakrył się ogonem

nieświadomy spokoju przed burzą

poszedł szukać kuwety
0
2 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie