tyle lat po inkwizycji

każda wbijana szpilka odbierała kolor woskowej lalce

kilka piór opadło na ziemię zamiatając pukiel włosów



podłoga usiana poznokciami zdawała się wrzeszczeć

w rytm bulgocącej wody kot nie przebierał w środkach

szukając miejsca na wyciągnięcie łap



łodyga koniczyny nie przynosi szczęścia nawet tu

na bezludnej wyspie pośród sterty desek

ułożonych na wzór willi

z grubego miesięcznika dla wychudzonych pań



dlaczego po tylu latach słysząc szmer budzisz się z krzykiem

nie przyłożysz ucha do muszli zbyt długo wysysałeś małże

jesteś szamanem w swojej własnej puszczy
0
2 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie