Niemodne groszki powracają

Pamięć
Wracam nad brzegu nitkę porwaną
Falą rozmyte stóp naszych ślady
I zapisane nadzieją marzeń
Uśmiechy nasze słonecznych twarzy

Burzy wariacje przy tęczy blasku
Co kolorami nas bawiła
Deszczu kropelki na mokrym piasku
Sukienkę w groszki też wspominam

Jak zdejmowałam mokrą całą
A wiatr ją suszył płaszczem wzruszeń
I zachód słońca tonący w wodzie
Jakże brakuje tych poruszeń
2
62 odsłon 5 komentarzy

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

mmm* 15 lat temu
"Wracam nad brzegu nitkę porwaną"- szyk przestawny niepotrzebnie wyegzaltował tę frazę,a sama w sobie nie musiała być zła.Dalsza część tekstu konsekwentnie realizuje tę samą linię dobijania siebie samego. Przeczytam chętnie po przeredagowaniu z rozpoetyzowanego na poetyckie.
DARTANIAN 110 15 lat temu
Wiersz jest piękny, jedyne co bym zmienił to w ostatnim wersie zamiast:Jakże brakuje tych poruszeń. To:Jakże brakuje mi tych poruszeń. Wtedy ilość sylab się zgadza i w ogóle jest lepiej.
Pozdrawiam
JKZ007 15 lat temu
odkształcić co kształtne , na modłę oschłą zmaglować, jak brylant czysta powstanie bryła, ale reszta będzie bezpłodna.Pozdrawiam /+/
aga9393 15 lat temu
mmm* Nie widzę tu dobijania samej siebie ;P
DARTANIAN 110 ...dzięki za podpowiedź ...może i sylaby by się zgadzały ale jakoś nie leży mi stosowanie zaimków osobowych ...ale dzięki za opinię :)
JKZ007 ...to już niech sobie ktoś magluje i odkształca jak mu pasuje ...mój tworek został obrobiony ;) ...dzięki :)
Pozdrawiam wszystkich serdecznie .
mmm* 15 lat temu
aga9393,tekst został dobity,popchnięty w kierunku grafo przez rozszalały szyk przestawny, który prócz egzaltacji nie służy tu niczemu.
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie