Na Składzie Myśli nikomu niepotrzebnych
na składzie myśli nikomu niepotrzebnych
milkną już nawet koty mojego potencjału
pełny ogrom złomu zamyka się w dłoni
gdy zaciskam ją na siatce ogrodzenia w pięść
jakby pod napięciem
skóra pęka
nie potrafię oderwać wzroku od stert
gdzie na oczach mi płonie
w strugach ognia
sen s
milkną już nawet koty mojego potencjału
pełny ogrom złomu zamyka się w dłoni
gdy zaciskam ją na siatce ogrodzenia w pięść
jakby pod napięciem
skóra pęka
nie potrafię oderwać wzroku od stert
gdzie na oczach mi płonie
w strugach ognia
sen s