Myśli moje...

O sobie
Myśli moje, niepokoje
na wiatr puszczam te skrzydlate
niech rozwiną skrzydła swoje
by ze strachem za pan bratem
nie ucztować u mnie więcej

Na cóż mi tchórzliwe takie?!

te co marne psu podrzucę
ich swędzenia mam już dosyć
sierść i buda ich schronieniem
wszystkie mają się wynosić
odwracają wciąż uwagę
i słabościom są jak azyl

Dziś uzbrajam się w odwagę

w słowach ciętych, bez pardonu
moc uwalniam, stroję ducha
niech szydzą ze świata złomu
gonią niczym zawierucha
goszczą u mnie wierniej, częściej

Nie darują też nikomu

gdy otworzę oczy czujne
niejedną WAM szpilę włożę
w mig przelecę się po łebkach
dynamitem się podłożę
nie wyjdzie stąd nikt bez szwanku

dołożę WAM, och! dołożę...

***

słów szyderczych chuj-słowniki
skąpią wszyscy prócz teściowej
niejedno zatruła źródło
niejedną suszyły głowę
5
37 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Lady Ann 14 lat temu
Rozkminka :)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie