Pod osłoną nocy

Mroczne
w lesie o zmroku
liście tracą kolor
cienie drzew chylą się
złowieszczo do przodu

żaden szept nie zaburza
nieskończonej ciszy
umysł wiruje w ferworze
tysiąca neuronów

chodź dziecino
strzyga do snu ukołysze
zakrwawione łono
nikt twego krzyku nie usłyszy

zbłąkana duszyczko
próżne twe błagania
oddałaś swą duszę
w ręce szatana

nie przebudzisz się już
to nie sen lecz jawa
w mroku jaźni
na wieczność schwytana
7
106 odsłon 7 komentarzy

Komentarze (7)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

A
alali 11 lat temu
nie strasz mnie Pixie,bo ja na grzyby lubię sama chodzić :))
Pixie 11 lat temu
haha spokojnie, w dzień możesz czuć się bezpieczna ;)
Mario Sz 11 lat temu
Mroczny ten cyrograf trzeba by się na jakiś wyjątek powołać i anulować :))
Vera 11 lat temu
Chyba trzeba iść w stronę światła. Tam jest wolność :)))
Vera 11 lat temu
Powtarzam więc po raz kolejny : NIE JESTEM ŚWIADKIEM JEHOWY. Jestem chrześcijanką ;) Fubro a może Ty z jakiejś sekty jesteś :D. pzdr
Helen 11 lat temu
Ciemna strona światła:))))
Pixie 11 lat temu
ciemna strona umysłu... :)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie