Anegdota o milionach niesławnych co stanowią jednego sławnego na A
pojechaliśmy golfem do sklepu
ja prowadziłem
on wysiadł i poszedł po Warki
starczyło mu na cztery plus jedna na miejscu
spieszyło mi się
wyduldał butlę w mgnieniu oka
po czym
wyrzygał więcej niż wypił
otarł się rękawem
rzekł: "znam taką rodzinę
śpią oni z kim popadnie
ja tego nie cierpię
to jest
ja to tak nazywam
patologie
ja takiej patologii nie toleruje
jak to się mówi."
taką mu dam laurkę
na dzień ojca
ja prowadziłem
on wysiadł i poszedł po Warki
starczyło mu na cztery plus jedna na miejscu
spieszyło mi się
wyduldał butlę w mgnieniu oka
po czym
wyrzygał więcej niż wypił
otarł się rękawem
rzekł: "znam taką rodzinę
śpią oni z kim popadnie
ja tego nie cierpię
to jest
ja to tak nazywam
patologie
ja takiej patologii nie toleruje
jak to się mówi."
taką mu dam laurkę
na dzień ojca