Tytuł wymyślę później

O zwierzętach
mówię nie będę cieszył się jak pajac
mówię nie będę smucił się jak gbur
mówię nie będę płynny jak dyplomata
co zatraca siebie
a gdzie JA jestem? mówię sobie
przez co na zewnątrz milczę

a ona mi mówi
'kiedy jestem jak widzisz
masz mnie tak okłamywać
że najwięksi bajkopisarze będą w szoku
że tak się błogosławiona cenzuro da'

Ile tekstów muszę przeczytać
ile doświadczeń zaakceptować
ile jeszcze
by w nawyku reagować na teraźniejszość
zastałą okoliczność
całą złożonością umysłu, przekonaniami
nie jedynie wyrywkami instynktu
filtrowanymi słabościami
To jest wielka słabość!

kiedy na pożegnanie świata
puszczę bąka
3
46 odsłon 3 komentarzy

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Helen 11 lat temu
he he... a początek się tak miło zapowiadał.... wiersz poprostu zmarł.
gizela1 11 lat temu
jest super:)
JKZ007 11 lat temu
plus przede wszystkim za tytuł:)
3 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie