na wszelki upadek

Melancholia
zdjęłam skrzydła i aureolę
nie są mi potrzebne od pewnego czasu
cuda się nie zdarzają

jezioro dobrze nie zamarzło
popękane lustro wywróżyło siedem kroków w dół
dno rozchyliło ramiona

wierzby miały zapłakać
dały słowo puściły je na wiatr
nikomu nie można ufać kiedy umiera
ostatnia
3
26 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Lady Ann 14 lat temu
Nie przejmuj się wierzbami, numer z płaczem udał się jak dotąd tylko Sienkiewiczowi :) A tak poważnie, całkiem fajny, skłaniający do refleksji.
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie