bez smarowania

budzę się rano - widzę uśmiech
głodna miłości na śniadanie
chcę schrupać ciebie jak świeżą bułkę
bez smarowania
a kiedy czas trawię na pracy
oczy marzą by cię zobaczyć
chociaż na chwilę
jednak tęskniąc wciąż mam nadzieję
a mrużąc oczy czasem się śmieję
bo w wyobraźni wspólnie zasypiam
wiem po co żyję
8
82 odsłon 4 komentarzy

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

czaja 14 lat temu
ello bardzo dobre jestem za yo
kasjana 14 lat temu
...lepiej ze smarowaniem, lepszy poślizg ha ha ha
J
Jacek Czajka 14 lat temu
Tak, Kasjana ma rację - zdecydowanie lepiej ze smarowaniem a wracając do tematu to Twój wiersz bardzo mi się podoba. Jest taki...śniadaniowy tzn. lekki, smaczny i pożywny :)
DARTANIAN 110 14 lat temu
Fajny taki z życiem:)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie