Cóż za cudowna noc
Cóż to była za cudna noc,
Aż mokry był cały koc,
i mówiła że mnie potrzebuje,
że beze mnie życie jej sie rujnuje,
myślałem że to prawda, nie na żarty,
że co noc będziemy grać w rozbierane karty,
ja odsłaniając swojego pokera,
patrząc jak kochanka się rozbiera,
że już nigdy nie będę zasypiać sam,
tylko w towarzystwie pięknych dam,
ja chcę być jak ten Król Serce,
żeby mi związała ręce,
żeby mnie dotykała, aż mi się odechce,
ahh jaka to była cudna noc, zostawiła swoje galoty,
ale za nie też kazała zapłacić 100 złotych.
Aż mokry był cały koc,
i mówiła że mnie potrzebuje,
że beze mnie życie jej sie rujnuje,
myślałem że to prawda, nie na żarty,
że co noc będziemy grać w rozbierane karty,
ja odsłaniając swojego pokera,
patrząc jak kochanka się rozbiera,
że już nigdy nie będę zasypiać sam,
tylko w towarzystwie pięknych dam,
ja chcę być jak ten Król Serce,
żeby mi związała ręce,
żeby mnie dotykała, aż mi się odechce,
ahh jaka to była cudna noc, zostawiła swoje galoty,
ale za nie też kazała zapłacić 100 złotych.
i niewolnicze poddanie
zwłaszcza że w życiu
dłoń do dłoni nie każda pasuje
jak też się stwierdzi
Król Serce w uwięzieniu
chce poznać suki nikczemność
której brakuje namiętności w:):)