Pieczeń ludzka

Egzystencjalne
Jak słodko jest gonić słońce
Gdy księżyc wypala znamię
Ostatnia godzina blasku
Przeżarte flaki
Znaki na wsze czasy
Naznaczenie
Syczące kości
Bez litości
Pieczeń już się rumieni
W świetle brunatnych płomieni
Odwróciliście się plecami
Przecież tak mocno trwaliście
Zostały zżółkniałe bloki
Otulone żywym pyłem
Zwęglone wargi łaknące ukojenia
Labirynt zawodów
Konfrontacja
Gdzie jesteś?
1
7 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie