Nie przeproszę

O szczęściu
Słowa więzną w gardle.
Duma niczym paw nie pozwala.
Racja?- kwestia sporna dla wielu.

Nie chcę być kruchą, ugrzecznioną
córeczką, uczepioną muślinowej spódnicy matuli.
Chcę powiedzieć, choćby szeptem.
Chcę wykrzyczeć, choćby zdławionym głosem.
Chcę... Być szczęśliwą.- czy to tak wiele?

Mam swoje prawa,
banialuki nie moja działka,
czystą niczym łza prawdę
chciałam przekazać,
więc nie przeproszę.
Może dla was okrutną jestem
lecz to przecież przywara wielu ludzi...
Ja powiedziałam, wykrzyczałam,
co od dawna mnie trapiło.
2
22 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 12 lat temu
raz tylko babkę przeprosiłam za bluzganie na jej kocura
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie