Magia nocy
Tak to już ta chwila,
widzę rozżarzone oczy.
Twoje usta delikatnie pieszczą moje.
Trzymam cię w ramionach,
czując jak język przesuwa się po mojej szyi.
Dotykam niby wiatr kosmyków włosów,
milimetr po milimetrze uczę się piękna na pamięć.
Milczymy a ciała tańczą idealnie mierząc kroki.
Cały świat wiruje gdy leżysz naga na pościeli niebios.
Mój oddech jak wino oblewa Twe zmysły.
Pierwszy ruch- scalamy się w jedno, czując swoje ciepło.
Podniecenia nie ma końca,
wyrywa się z nas duch
nieświadomie krzycząc!
drapie, gryzie, muska.
Przyśpieszamy nie bacząc na znaki
Pieścimy się jakby świat się kończył.
Rytmicznie, kręcąc, buzując,
wybijając takt,
którego nikt nie umieścił
na żadnej pięciolinii.
widzę rozżarzone oczy.
Twoje usta delikatnie pieszczą moje.
Trzymam cię w ramionach,
czując jak język przesuwa się po mojej szyi.
Dotykam niby wiatr kosmyków włosów,
milimetr po milimetrze uczę się piękna na pamięć.
Milczymy a ciała tańczą idealnie mierząc kroki.
Cały świat wiruje gdy leżysz naga na pościeli niebios.
Mój oddech jak wino oblewa Twe zmysły.
Pierwszy ruch- scalamy się w jedno, czując swoje ciepło.
Podniecenia nie ma końca,
wyrywa się z nas duch
nieświadomie krzycząc!
drapie, gryzie, muska.
Przyśpieszamy nie bacząc na znaki
Pieścimy się jakby świat się kończył.
Rytmicznie, kręcąc, buzując,
wybijając takt,
którego nikt nie umieścił
na żadnej pięciolinii.
Pozdrawiam