Rudy lis
Rudą kitę za krzakiem chowa
znów knuje chytry plan
w pomysłach buzuje mu głowa
jak dorwać zajęcy klan
Spiczasty ryjek do norki wkłada
nozdrzami węszy mięsiwo
każdy centymetr dokładnie bada
lecz pustką tu świeci o dziwo
Z ponurą miną ruszył nad rzekę
by chociaż ugasić pragnienie
lecz droga wiodła przez pasiekę
w ryzyku jest użądlenie
Zaległ w rozpaczy na leśnej polanie
głodny, spragniony i zły
jagody , maliny dziś na śniadanie
więc po co lisowi są kły
znów knuje chytry plan
w pomysłach buzuje mu głowa
jak dorwać zajęcy klan
Spiczasty ryjek do norki wkłada
nozdrzami węszy mięsiwo
każdy centymetr dokładnie bada
lecz pustką tu świeci o dziwo
Z ponurą miną ruszył nad rzekę
by chociaż ugasić pragnienie
lecz droga wiodła przez pasiekę
w ryzyku jest użądlenie
Zaległ w rozpaczy na leśnej polanie
głodny, spragniony i zły
jagody , maliny dziś na śniadanie
więc po co lisowi są kły
:)
Pokazujesz w tym tu jak i w poprzednich że potrafisz pisać z rymem a przy tym składnie.
Historyjka niby prosta, naiwna nieco banalna a jednak ukazuje podstawowe prawdy życiowe;
Takie nasze myśli, miny i nastroje jakie możliwości, diety i podboje.
W tym, dobry humor to podstawa!
Tylko człowiek w jakikolwiek sposób realizujący się potrafi ogarnąć i docenić wszystko co mu się przytrafia inaczej będzie chodził niczym ten chytry, markotny, stale niezadowolony "lis'.
:)