Peron

Znów stoję na pustym peronie
wiatr starych wspomnień ma smak,
otula swym płaszczem me dłonie
istnienia daje mi znak

Wiszący zegar z pękniętą wskazówką
odmierza minuty na wspak,
pająk pracuje nad wizytówką
tkając z nici jesienny frak

Czas pokrył tory rdzawym kolorem
tu pociąg nie wjeżdżał od lat,
droga odcięta za semaforem
tam właśnie kończy się świat

Przychodzę codziennie tu o tej porze
z nadzieją, że stanie się cud,
że wreszcie nadjedzie tu na tym torze
pociąg mych pięknych snów
1
36 odsłon 3 komentarzy

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Gandalf 14 lat temu
Biedroneczko dziękuję za podpowiedź. Pozdrawiam
muszelka 14 lat temu
A gdyby tak wers o którym Inka wspomniała zredagować tak: dając znak swojego istnienia? Szyk przestawny się tu wkradł.Czy to na pewno konieczne?
Lady Ann 14 lat temu
Widząc tytuł byłam pewna, że przeczytam coś na temat Evy ;p
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie