Topielcy

Ściekiem, szambem płyną gówna
wypływają na ulicę
kiedy kariera jest nudna
dryfują ku polityce

Konserwatysta, liberał
poprzez usta mydli oczy
później wody w nie nabiera
gdy własny program umoczy

Płyną owce za baranem,
toną z łańcuchem na nogach
choć nie Ahab kapitanem
skończą jak jego załoga

Czuję permanentną niemoc
dusza rwie się aby latać
chciałbym jak kapitan Nemo
uciec od znanego świata

Może spłucze ich tsunami
porwie prąd życie w dostatku
nie będą mieć tu przystani
kłusownicy mych podatków

A że nie chcę smutków topić
z myślą czarną niczym cola
jedyne co mogę zrobić
to tę politykę olać
5
77 odsłon 5 komentarzy

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Gaźnik 6 lat temu
W niedziele dowiedziałem się, że moi przełożeni w pracy w jakiś niespodziewany sposób natrafili na mój profil tutaj. Z ciekawości wrzucam ten utwór, ciekawy jestem czy usłyszę jakieś odniesienia, kiedy większość z nich jest wypromowana poprzez przynależność do partii politycznych. :D

Pozdrawiam wszystkich czytelników poezje.pl
Tego mi brakowało na tej stronie, wstawiaj coś tutaj czasami ;p
Gaźnik 6 lat temu
Oj tam. Byłeś pierwsza osobą (poza mną) która czytała ten wiersz. Ty nic nie tracisz, a ja niestety nie mam czasu śledzić pełnię niezależnej poezji :(
S
Siekiera 6 lat temu
Jak się dowiesz co przełożeni na to to daj znać! ;D
T
TheDiary44 6 lat temu
Świetny wiersz
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie