UCIEKAMY...

Miłosne
czy nie dziwne.... tak długo się znamy
a tak jakby nie było nas wcale

na ulicy przechodzimy obojętnie
tak na pozór sobie nieznani

czasem tylko chwytamy spojrzenia
drżące jak skrzydła motyla

usiłujemy uciec od ognia
który jeszcze się gdzieś tam pali

odfruwamy jak najdalej od siebie
byśmy siebie przypadkiem nie poznali

boimy się znów dostać w żar
co skrzydełka boleśnie nam spalił….


z cyklu "Zatańczmy"

26.04.2010 r
8
42 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie