Środa
•
Trzeci dzień mieszaniec ciszy
I spokoju dar bezchmurnej nocy głuchy
Na trwałość urojeń
Kłębiących się w głowie bez skruchy
Ślepy na młodość miłość i czar
Rządny stagnacji bez radości
W małym kącie potulny od kar
Doznanych w dniu drugim
Nieadekwatnym ciężkim i trudnym
Kultywującym pracę i byt
To przede wszystkim
Marzeń ICH szczyt
Zaprzepaszczony pierwszego dnia
W czasie wolności
Mój mały świat
Zamyka trzaśnięciem mosiężnych drzwi
Kryjących magię
Nie twórczy byt
I spokoju dar bezchmurnej nocy głuchy
Na trwałość urojeń
Kłębiących się w głowie bez skruchy
Ślepy na młodość miłość i czar
Rządny stagnacji bez radości
W małym kącie potulny od kar
Doznanych w dniu drugim
Nieadekwatnym ciężkim i trudnym
Kultywującym pracę i byt
To przede wszystkim
Marzeń ICH szczyt
Zaprzepaszczony pierwszego dnia
W czasie wolności
Mój mały świat
Zamyka trzaśnięciem mosiężnych drzwi
Kryjących magię
Nie twórczy byt