Środa

Trzeci dzień mieszaniec ciszy

I spokoju dar bezchmurnej nocy głuchy

Na trwałość urojeń

Kłębiących się w głowie bez skruchy

Ślepy na młodość miłość i czar

Rządny stagnacji bez radości

W małym kącie potulny od kar

Doznanych w dniu drugim

Nieadekwatnym ciężkim i trudnym

Kultywującym pracę i byt

To przede wszystkim

Marzeń ICH szczyt

Zaprzepaszczony pierwszego dnia

W czasie wolności

Mój mały świat

Zamyka trzaśnięciem mosiężnych drzwi

Kryjących magię

Nie twórczy byt
0
2 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie