ostatni dziecięcy płacz
Nie pamiętam ostatniego dziecięcego płaczu,
nie łapią mnie probemy,
a ja poszukiwac ich mam zamiar niespecjalny,
mimo to ludzi wokół z płaczem nie brakuje,
czemu jestem taki zimny,
czemu nie zrozumiem nigdy,
przecież ja też swoje wycierpiałem,
nie rozumiem,
dlaczego boli,
było minęło i pora wyciąć pamięć,
nie czuje szczerej rozpaczy śmiercią,
pustka wżarła się w me serce,
jak rak niszczy wszytko na swej drodze,
ja już nie czuje,
nie znajdziesz szczerej emocji współczucia,
nawet nie pomyśle,
nie usłyszysz ode mnie choćby słowa,
zagłuszające twoją żałobę
nie łapią mnie probemy,
a ja poszukiwac ich mam zamiar niespecjalny,
mimo to ludzi wokół z płaczem nie brakuje,
czemu jestem taki zimny,
czemu nie zrozumiem nigdy,
przecież ja też swoje wycierpiałem,
nie rozumiem,
dlaczego boli,
było minęło i pora wyciąć pamięć,
nie czuje szczerej rozpaczy śmiercią,
pustka wżarła się w me serce,
jak rak niszczy wszytko na swej drodze,
ja już nie czuje,
nie znajdziesz szczerej emocji współczucia,
nawet nie pomyśle,
nie usłyszysz ode mnie choćby słowa,
zagłuszające twoją żałobę
z win rodziców
tak od nich daleko nie odbiegają
ale nie jedni są wdzięczne
gdzie swoje swoich sprzedają