Myśl

Od siebie
Miałam myśl. Genialna była.

Zrodziła się z niczego,
z powietrza, z zapachu lilii za oknem,
z babiego lata tańczącego na drzewach
z czarną mambą,

bujanego na źdźble trawy
tam i z powrotem, tam i z powrotem,
tam i z powrotem...
aż z tego bujania wybujała się miłość.

Miłość źdźbła trawy do babiego lata
(niekoniecznie odwzajemniona).
Źdźbło rzekło: - zabujałem się.
Babie lato na to: - bujaj się.

I urwała mi się myśl, jak pies z łańcucha,
i wymknęła się otwartym oknem.
Teraz bryka sobie po łąkach,
błąka po lasach i opłotkach,
i żadne wabiki nie są w stanie jej tutaj zwabić.

Nie pozostaje nic, jak tylko czekać,
aż się wyszumi, wybryka
i zmęczona padnie znowu plackiem
na poduszkę
tuż przy mojej głowie.

7 lutego 2014
14
83 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 11 lat temu
albo moja myśl zrodziła się z niczego w:) a nie jak piszesz'miałam myśl' :)))))))))))))))))
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie