Koniec

Melancholia
koniec taki smutny
przyjaźnią zakończony

brak pustych słów
pustych obietnic
brak kłamstw

pełnia czułości
pełnia zrozumienia

a w sercu zaćmienie
już nie mam serca

tyle lat udręki i taki koniec

łzy samotności
utworzyły nowy ocean
brak kompromitacji
miłość mnie zawiodła
przyjaźń zniszczyła
radość na mój widok
"Cieszę się, że jesteś"
nigdy nie zapomnę
troskliwy uścisk

samotność powróciła
szacunek mnie osamotnił
rajski ptak odleciał
znowu na pastwę losu zostawiona
zniknął w otchłani
nie chce zadawać bólu
a ja w obłędzie
czuję, że powoli umieram
nie mam już nikogo....
7
118 odsłon 8 komentarzy

Komentarze (8)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

JKZ007 14 lat temu
Oj to niedobrze:P Trochę ci tak rymowanie i bez-rymowanie wyszło. Chyba zdecydował bym się na nierymowanie.miłość mnie zniszczyłaprzyjaźń utopiła to bym zmienił np.przyjaźń zawiodła? Do tego zadam pytanie,czy to miłość, czy to przyjaźń, bo to jak to mówią prawie, ale i w parze tak znowu nie idzie.Zniknął w otchłani nie chce więcej ranić - też jakoś inaczej bym zapisał.I wyrzuć trzy-kropki i tak wiadomo,że się zastanawiasz.
copelza 14 lat temu
jeżeli faktycznie tak wyglądał koniec, to nie była to nigdy prawdziwa miłość. albo miałaś dziewczynę:( nauka z tego tekstu jest taka: jeżeli nie chcesz zostać sam, musisz mieć więcej partnerów w tym samym czasie.
mkc47 14 lat temu
oraz iż z miłością nie ma żartów :0
Banitka 14 lat temu
Poświęcił się całkowicie muzyce, a jeszcze dwa lata temu potrafił zerwać się z próby, żeby się za mną zobaczyć, był tak umówiony z bratem, że jak ja się u niego pojawię to ma mu dać znać, o mały włos by się pobił z moim kumplem, który chciał ze mną być, a był od niego znacznie potężniejszy, śledził mnie w pracy, bronił mojej opinii, wszyscy jego kumple mnie szanują,zerwaliśmy na jakiś czas kontakt, kiedy jego ojciec narobił nam wstydu w pubie opowiadając o swoich łajdactwach i gdy już nie wytrzymał i wyszedł, krzyczał za nim, że ma syna skończonego debila, i mnie przepraszał za syna skończonego debila, tak mu było głupio, że długo nie był wstanie spojrzeć mi w oczy, potem jak przeżywałam dwa pogrzeby pod rząd, stwierdził, że gdybym czegokolwiek potrzebowała to mogę na niego zawsze liczyć i mam jego telefon, odnowiłam kontakt po roku, kiedy uświadomiłam sobie, że go kocham, bo przecież od dzieciństwa po dorosłość wiem o nim wszystko t, ale na początku mnie wystawił, bo mu się przedłużyło nagranie, a potem zrobił ze mnie swoją dziewczynę przed ludźmi, na co się wkurzyłam i mieliśmy ostre spięcie, to było nie fair, 1 raz po roku się spotkaliśmy, wszedł na linię bajeru, ale po kilku dosadnych słowach zaczął być bardzo szczery i zrozumiał, że zachował się jak dupek i że przecież ja o nim wszystko i tak wiem, pogodziliśmy się po kilku dniach, potem miał zawahania ale już było za późno, nie chce ze mną wchodzić w romans, to że zdradzał wszystkie swoje kobiety to było wiadome od samego początku, dlatego długo nie potrafiłam mu zaufać, bo zaczęło się tym, że się o mnie założył, przez to nie doszło między nami przez 4 lata do współżycia,teraz nie chce stałego związku, wie, że dla mnie musiałby porzucić inne, a moja wrażliwość nie zniosłaby zdrady i wykorzystania, a jeszcze dwa lata temu rozmawialiśmy o naszym podejściu do wychowywania dzieci...z mojej strony to jest na pewno miłość, a z jego tylko przyjaźń, nigdy w końcu nie byliśmy naprawdę razem...wiem, że dowiaduje się różnych rzeczy o mnie i śledzi mój profil na fb przez swojego brata, bo wczoraj to przez przypadek wyszło, ale nic poza tym, przepraszam za uzewnętrznienie, ale to są słowa przepływające przez rozpacz i rozgoryczenie, wczoraj się widzieliśmy dlatego ten wiersz nie jest do końca przemyślany....najgorsze jest to, że jakby był skończonym dupkiem, to by mnie wykorzystał, bo przecież wielu naszych znajomych próbowało bezskutecznie, mógłby się wtedy przed nimi pochwalić, ale to świadczy o tym,że jednak mnie szanuje...
Avrilianna 14 lat temu
oj:(
C
cenica15 14 lat temu
Moja droga, jestem co do tekstu po stronie JKZ, nawet najwięsza tragedia opisana w sposób niezdecydowany zaważa na całokształcie przekazu. Masz potencjał, a facet, o którym piszesz to dupek!
Banitka 14 lat temu
Jak choć odrobinę się poskładam, to postaram się dobierać lepsze słowa, może to tak wygląda, że jest dupkiem, ale to wynika z tego, że jego rodzice rozwiedli się kiedy miał 5 lat,o rozwodzie powiedzieli im w Boże Narodzenie, matka zaczęła sprowadzać do domu co chwilę nowych kochanków i popadła w alkoholizm, ojciec wyjechał z kochanką do Niemiec i odzyskał z nimi kontakt dopiero kiedy byli w liceum, teraz już nie utrzymuje z nimi kontaktu i sam nie wierzy w trwałość uczuć...a ja nie mogę się poskładać...
duch44 13 lat temu
tak bywa często nie tylko Ciebie to...
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie