Bez nazwy

Mroczne
Dziś otwieram oczy i patrzę, jak zawsze.
Z pozoru wszystko jest w porządku.
Chociaż od dawna nie słucham zdrowego rozsądku.
Ciężko opisać by wszystko od początku.
Patrzę i widzę ponury świat bez zabarwień.
W mojej głowie setki zmartwień.
Jak zawsze, otwieram oczy i patrzę.
Może lepiej byłoby przez chmury?
Beznamiętne życie podpowiada mi, że od tego są sznury.
Może zniknąłby świat ponury?
Wyleczyłyby się serca dziury?
2
32 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 6 lat temu
jak masz na imię niefiasto cierpiąca?... chyba masz menstruacyję
A
Amatorka999 6 lat temu
Haha. Nie. ;)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie