Zabiło Cię serce

O śmierci
Ciemności pokoju
Dziecinnej sypialni

Plama pościeli
Cień kąta ucztuje

Na martwej bieli

Leżysz cichutko
Bez ruchu
Oddechu

Chłodne sztywnieją już dłonie
Oczy zamknięte

Żar już nie płonie

Fale hebanu
Pieszczą poduszkę
Zanurzam w nich ręce
Przygarniam
Do serca

Blade policzki
Strudzone cierpieniem
Tak bardzo strapione
Nieszczęsnym marzeniem

Krwawi
najdroższa skroń…

Dałam ci serce
Zatruły je czuciem

Me własne ręce

Zabity miłością,
kochał do śmierci.

Ruhig schlafen mein Liebling…
4
62 odsłon 4 komentarzy

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Anastazy Kruk 12 lat temu
Aż ciężko mi się wypowiedzieć na temat tego utworu... jest naprawdę dobry.
ryty 12 lat temu
gratuluję poczucia rytmu, nad sensem ucztuję :)
Bardzo, bardzo dziękuję ! :)
Angu, na pewno umiesz! :)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie