Zdobyta
w dłoni zamykasz
jak diament
ukrywasz przed światem
bym twoja była
napina się skóra
drży przez chwilę
by mocniej zacisnąć cię
w sobie
nie zamykaj oczu
patrz na mnie
jak odkrywca
na nowo zdobytą ziemię
weź mnie do końca
kiedy półmrok jeszcze
spijasz moją wilgoć
posiadasz mnie
na nowo
chcę tak zawsze umierać
z rozkoszy
jak diament
ukrywasz przed światem
bym twoja była
napina się skóra
drży przez chwilę
by mocniej zacisnąć cię
w sobie
nie zamykaj oczu
patrz na mnie
jak odkrywca
na nowo zdobytą ziemię
weź mnie do końca
kiedy półmrok jeszcze
spijasz moją wilgoć
posiadasz mnie
na nowo
chcę tak zawsze umierać
z rozkoszy
kiedy półmrok jeszcze. No i odstęp też jak najbardziej na miejscu, podkreśla. Tak czy tak wiersz ładny.
Pozdr