Jesienna codzienność

Melancholia
herbata miała dziś inny smak
trochę goryczy skąpanej w porannej niepewności
ubranej w jasne listki zerwane starannie
ukryte pod naprzykrzajacym się smakiem hibiskusa

za oknem kolory się rozmyły
wiatr je potargał i domieszał więcej szarości
nawet bezwstydny krzak chwali się szkieletem
nie budząc już podziwu tylko odrazę

coś się zmieniło nie pytając o zgodę
nie oswajając dużo wcześniej ze smutkiem
usilnie wpisując w pejzaż przemijanie
i świadomość że nic się już nie powtórzy
3
26 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 4 lata temu
a tak chciałoby się zanurzyć w nieskończoność
i myśli niepojęte wczepić gdy do rąk pojete się lepi
na niepojętność słowa
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie