Dar od losu

Mroczne
Ponurą nocą
Sumienie oddało
wszystkie wyrzuty
koszmary i żale

Spaliło kołyskę
I spać mi nie dało
Nie chciało wybaczyć
Tego,co zmarnowane

Nie mam kołyski
By zmore tą uśpić
Mści się za szanse
Te niewykorzystane

Odejdź już prosze
Świt już się zbliża
Co stracone odzyskam
co upadło naprawie.
0
1 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie