" Wyobraź sobie, że musisz przez cały czas nosić ze sobą prosiaka. Ten wyrywa się, kwiczy, a ty wciąż dokładasz starań, by go przytrzymać i uspokoić. W pewnym momencie wypuszczasz go i natychmiast rob...
że masz dość słów
nawet tych najpiękniejszych
powtarzanych w nieskończonych
konfiguracjach
tylko cisza może cię ukoić
tylko ciszą chcesz się otulić
tylko w ciszy być
jesteś
Śmierć miłości potrzebna
jak sól ją utrwala
ukochani umarli są już z nami blisko
w śnie na palcach podchodzą
czytamy ich listy
dopiero po rozstaniu pamięta się wszystko
jak pachniał orzech suszo...
ty i ja
nie wejdziemy w siebie
to tylko ciała cierpiące
w konwulsjach
ale możemy razem wypić herbatę
chwilę porozmawiać, pomilczeć
i pożegnać się.
i obudzić
w jednym jedynym świecie
żeby nie znaleźć się w niebie.
wszystko dąży do neutrum
wychylasz się z okna pociągu
a potem siadasz w przedziale i czytasz książkę.
po co się wychylasz?
po co czytasz?
bo to, że piszesz...
Jak daleko odszedłeś
od prostego kubka z jednym uchem
od starego stołu ze zwykłą ceratą
od wzruszenia nie na niby
od sensu
od podziwu nad światem
od tego co nagie a nie rozebrane
od tego co wie...
nie jest dobrze widziane
w wierszu
wersy się ciągną
sens plącze
treść blaknie
widać dziury w metaforach
a określony epitet sam ciśnie się na usta
poeta powinien
położyć się, pospać, poc...
nie masz odbiorców -
śmierć
na bank.
ludzie opuszczą cię prędzej czy później
taka ich kondycja
lecz jeśli jesteś gotowy
zaprosić
Gościa niewidzialnego
odwdzięczy się (choć nie musi)
t...
nie napiszę nigdy.
i bardzo dobrze!
poległabym wówczas
na cokole
a ja wolę
wciąż piąć się,
piąć po niteczkach,
gałązkach, krużgankach,
piąć się lecz nie spinać.
z Holandii
tyle kilometrów
ciemność, lęk, niewiadoma
teraz w szykownym wazonie
pełnym odżywczej wody
swobodnie oddychacie
prężnie odginając łodygi
i uśmiechając płatki
obok lampka, świe...