nie prosimy o życie które jest nam dane
ale kiedy już jest naszym obowiązkiem
jest jego obrona
dziękuję bogu za braci kaczyńskich
jeden oddał życie by drugi
bronił go w dwójnasób
mądrość nie błyszczy, bo to nie błyskotka
i nie zawsze pachnie
prędzej to gówno, które plonom służy
obecnym i przyszłym
licznym pokoleniom mrówek - nie papugom...
co paziem były i narodów słu...
ono było na niebie od początku świata
człowiek pierwotny
ten który malował graffiti
na skalnych blokach jaskiń
kiedyś spojrzał w słońce wziął
kamień ociosał
i się potoczyło ...
a
skłod...
Bez Ciebie jestem tak smutny, jak kondukt w deszczu pod wiatr
Bez Ciebie jestem wyzuty z ochoty całej na świat
Bez Ciebie jestem nieładny bez żadnej szansy u pań
Bez Ciebie jestem bezradny, jak pie...
jak kałuża na jezdni
rozjechana przez kilka szybkich aut
stałaś się plamą
nieco tylko ciemniejszą od reszty
stoję tuż obok
pełen boleści z pochyloną głową
tak bardzo chciałem dać nurka i płyn...
wypiękniały tak nagle wszystkie
niedostępne wyniosłe boginie
jak przepastne śmiercionośne jeziora
otworzyły szeroko oczy
skrawki kiecek skrępowały im usta
pośród szczytów wiosennej pandemii...
dłonie dotykają wielu różnych powierzchni
znacznie rzadziej robi to język
jeżeli nie musisz nie dotykaj
trzymaj język za zębami
na twarz załóż maskę i gogle uv30+
na dłonie rękawice motocyklowe...
nic nie zachwyca tak
jak uśmiech przybłędy
odchodzą myśli trwożne
podaruj
choćby mały znak
daj poczuć
malinowy smak
dorzuć po wszystkim
uśmiech swój
a skończy się odwieczny ból
weź garnek nieduży
ze stali nierdzewnej
pod przykryciem
whisky
wlej cztery kieliszki
podgrzej na małym
palniku
w przeciągu
półtorej minuty
dużą łyżkę miodu
w szklance z grubym dnem...
gdy patyczek podpiera kabelek
to światełko świeci
gdy ktoś dotknie patyczka
to ono gaśnie
nikt nie wie jak to działa
bo na początku było tylko słowo
zaraz potem
a tuż po nim...