idę przez życie kocham je
przechodzę przez zamknięte drzwi
po drugiej stronie jesteś Ty
chronisz nas od niechybnej śmierci
z pełną piersią pragnę dożyć starości
gdy umrę zapal znicz
chwyt...
jeśli odejdziesz z którąś porą roku
pamiętaj o mnie choć trochę
może nie będę leżał pod płotem
przyjdzie następna tęsknota
nie dla miłości ale dla pieniędzy trochu
jeśli wiesz nie byłem an...
wyrzekamy się zła patrzymy w przyszłość
przysięgałem bronić ojczyzny
gdzie byłeś jak walczyłem
uciekłeś przed wojskiem zmieniałeś maski
kto ma bronić naszej ojczyzny
jeśli synowie to tchórze i...
nadeszła nasza jesień jak burza po ciszy
pachnie jak owoc jest ozon w powietrzu
przechodzisz tuż obok w starym płaszczu
w dłoni trzymasz kwiat jednej nocy
milczenie drży jak struna na ślepiach...
nie układam pasjansa nie gram w szachy
otwieram się na ludzi
słucham próśb tych niecierpliwych
oczy za mgłą pijesz wciąż
na jeziorze wiatr przegania fale
tyle problemów w komnacie samotności...
kto pod jara Jarka
jestem jak skwarka
ty taka fujarka
Agnieszka lubi orzeszka
nigdy sucharka
jak koziej piczki wór na mąkę
biorę cię na łąkę
bierze mnie głupawka
powiedz gdzie moje miejsce
którą wybrać drogę może ścieżkę
słuchawki na uszach na plecach dreszcze
kiedy przestanę bać się wreszcie
Leon przyjaciel od dziecka
budujemy piękną Polskę
wiel...
skazany na schizofrenię
w tle bez nadziei
emocje zaburzone dni ciągną się latami
zasrane życie nie zaciska pasa
w tłumie traci głowę
ktoś się śmieje
gdy rano wstaje ubiera dzieci swoje
jego...
zapłakał Bóg otworzyło się niebo
Uronił jedną łzę
spływała po woli po jasnym od światła policzku
ziemia rozdarła powłokę jak pokutnik szaty
zatrzęsło się sumienie na ziemi i w niebie
rozpoczę...
kocham mą ziemię gdzie każdej wiosny
na zwiastowanie bociek na gnieździe stanie
bronimy od wieków swych granic
w nas siła w nas radość na polach zboża
urodzajne lata potrzeba rąk do pracy
ni...
płoną ognie tysiącem barw
jak tęczowy dzień po deszczach na zachodzie
serce szuka serca po drogach po gospodach
znalazłem cię w bibliotece wśród książek
ty jedyna moja kama-sutra
pochylam się nad tobą
czujesz muśnięcie warg na szyi
dotykam aksamitnie włosów
ciśnienie rośnie i nie tylko
bliskość ciał boskie stworzenie
załączam gniazdko gaszę światło
odpływamy do nieba...
odeszłaś miłości polną drogą
słoneczny dzień jednak czujesz się tak samo
ciągle w cieniu brodzisz w mętnej wodzie
nadziei nie ma wokół nad nami czarne chmury
nienawiść i śmiech ludzi zmusz...
otwieram serce jak drzwi oczu
ciepło przenika duszę do szpiku albo jeszcze dalej
z tęsknoty konam kolejny raz
pociesz strapionego
przetnij pępowinę wspomnień
spraw by realne marzenia się spełnił...
zamieniam jutro na futro
odchodzisz z nim nieważne
teraz tylko ja nie mam szans
wzbudzę natchniony siłę snów
strach to mój brat
widzę cię jak na policzku łzy
nierealny świat pochłania cię
uwalniają z potrzasku
zamykają w klatce własnego ciała
tracę nadzieję ale wystarczy sił
walczę o przestrzeń w głowie
wolne są myśli i słowa
zamknięty w sobie
staram się otwierać drzwi na świ...
często myślę o tobie Kasiu
jesteś zawsze tuż obok
potrzebuję ciepła i rozmowy
w długie jesienne wieczory
kochanie co się z nami stanie gdy nas zabraknie
pragnę jak najdłużej spędzać z tobą czas...