stoimy jak rycerze co w czas boju spierzchli
spienione grzywy naszych koni płoną w wietrze
nędznicy tak o nas szeroko mawiają
jak w popielcu zdzerwiały nasz miecz chrobocze
tak i jęki zabitych
a...
słuchaj no synu jak kwitną wczas drzewa
i jak siekiera rozpruwa wnętrze owalu
wsłuchaj się w łąkę gdzie kumoszka ziewa
i przez każdy dzień idź twardo a pomalu
słuchaj no synu co niebo ci mówi
i...
pustych oczu w sadach pełno
rozkrzyczane ptaki słów
pogoniły gdzieś przede mną
jasny błękit – jesień znów
żółte liście co bez drzewa
ścielą dywan dla twych stóp
i wiatr stary co w...
w górach świat taki prosty
między górą a górą mosty
przechadzają się nimi stada mgieł leniwie
wdzięcznie otulają szczyty całują niewinnie
ściskają koronę góry tumanią bezecnie
potem mostem ku dr...
a gdy już poznasz zgłębienia me czary
i ubogość moją pachnącą bzem
prysną smutki znoje i mary
zakwitniesz najcudowniejszym snem
wplotę cię w warkocz pachnący sianem
zahulam wśród łąki zatańczę...
kroki wyzbytych idą wciąż bez końca
miarą odmierzać światłem rozjaśniać
i w cieniu chmur czy w duszy słońca
rozdają wyzbyte uśmiechy lub płacze
wyzbyci gwiżdżą na ślepych co widzą
kolory i barw...
oddychasz tak wolno
twe usta leniwie całują dna stawów
po których księżyc dumnie stąpa
blaski darmo falami rozdaje
jakby czerpał ogrom jasny
z łuski i perły
co dno opiewa
a dzień wczesny topi s...
po latach dwudziestu
iść już mogłem w cichości
drgające przestworza niczym struny
dotykać i płonąć
płonąć razem z nimi
w ogniu białej muzyki
deszcze i trawy
były mi nieobce
lasy i widnokręgi...
w zachwytów natłoku gasnę
aksamitu skóra opuszków twych palców
albo magiczna woń kastylijskich ogrodów
posplątywane wiana
leniwą rzeką ulatuje mój gwiazdozbiór
w którym ostatnią z gwiazd
jest ci...
z dniem dzisiejszym przyszła wiosna
była dawno u wróbli w obmowie
i pomimo tego, że sad pełen dzikich i zimnych marzeń
ogród przyjął ją ciepło choć nie kwieciście
stokrotki nie palą słońc swych...
zachwyt nad sztuką to:
- łagodny łuk twych brwi
- głębokość mahoniowych dolin
które w rzęsistym zakrzaczeniu
czasem skraplają ulotną tęsknotę
zachwyt nad sztuką to:
- bladość stepów i smukłych...
w noc której ogień gwiazdy przygasił
w przyjaciela ogrodzie sennym od snów
topiłem muzykę w ogniu cichą
ty stałaś w blasku płomienia i nut
blade gwiazdy noc wodziła po niebie
a błękit mych oczu...
nie dla mnie mody ni krzyki swobody
łeb mój zakuty pląsa wśród gwiazd
nie dla mnie pań wzdychania i zwody
lasem mi pachnie wspomnień szmat
dla mnie zapala słońce w łące mlecze
księżyc dla mnie...
cichy jak cmentarz niedzielnym popołudniem
tylko ptaki z duszami w radosnej rozmowie
prócz tego cicho i pusto
nikogo tu w grobie
wtem staruszka twarda jak orzech
z kula i chustką w której tańcz...
Lubił, gdy wchodziła do jego pokoju. Wnosiła z sobą tyle weń słońca i ciepła. I powietrza świeżości i zapachu, którego nigdy nie potrafił nazwać według jego nazwy właściwej i przypisanej przecież każd...
stoję nad wielką wodą
brzegi jej łączą się z nieboskłonem
a ja wierzę głęboko
że to mały bezmiar wobec mego serca dla cię
patrzę na przepaść bezdenną
nicość pode mną się ściele jak sen
a ja uf...
stoję czasem w twym sadzie zimowym nocą
czekam kiedy sporządzisz mi posłanie ze słomy pszennej
myśli o tobie na smyczach zmysły me wodzą
tak umieram chocholim snem w śmierci mej zwiewnej
otwórz...
ile drogi uszliśmy
tyle gwiazd widziało niewielu
przekraczamy co dzień świata próg
ty i ja mój przyjacielu
chociaż dwa różne wiatry żagle napinały
my wśród słoty, burzy i mgły
słowa nasze zaws...
a mnie tak dawno nikt nie pielęgnował
i dłoni w włosach mych nie zanurzał nikt
a mnie tak dawno nikt nie pojmował
puchem i płatkiem nie był mi nikt
a bym narodził się tak po raz ostatni
dłonią...
a mnie tak dawno nikt nie pielęgnował
i dłoni w włosach mych nie zanurzał nikt
a mnie tak dawno nikt nie pojmował
puchem i płatkiem nie był mi nikt
a bym narodził się tak po raz ostatni
dłonią...