Biegnąc ulicą, w pogoni za rozumem
zatrzymam się przy żebraku
i zapytam: cóż to, do pracy
chęci za mało?
Lecz spojrzę na dziecię smutne
przy boku z zimna skulone.
Refleksje same się nasuną...
Kropla rdzy wsiąkła
w dłoń wyciągniętą
rozmazując iskry zapału,
które piórami przyozdobione
na przygodę czekały.
W stan omdlenia wpadły
nie zdając sobie z tego sprawy.
W tym czasie
pranie roz...
Uśmiechami słońca,
szeptami traw
rozpływam się.
Białym obłokiem
świat maluję
na płótnie pejzaży.
Na miękki mech
łzy srebrzyste skropię.
Podziwiam swoje dzieło.
Szłam wąska alejką
wśród kwiatów i drzew,
usłyszałam melodię
piękną niczym zachodzące słońce
i słodką jak miód.
Wyjżałam,
a tam śmierć grała
na pianinie rozpaczy.
Grała pieśń o mnie,
grała d...