jesteś mi cholernie bliska
jeśli tego jeszcze nie zauważyłaś
wszystkie noce mogłyby być nasze
boję się dni może nawet bardziej od ciebie
asekuracyjnie dmucham na zimne
kiedy to na czym mi nie z...
spakowałem po cichu torbę
i na paluszkach też po cichu
zacząłem przemieszczać się w kierunku drzwi
gostek był wkurzający bo wciąż go jakoś tam
na swój sposób siedział w szafie
patrzyłaś mi w...
podpatrzone u wrót wodogrzmotu
który zasłaniał to co za nim
ukryte
myśli pragnienia tęsknoty
na wyciągnięcie dłoni na przestrzał
za wodospadem zleciałe sny
spadłe rozkoszą
z każdą kroplą twojej...
chore pierdolone niespełnienia
kiedy wołałem że wszystko ofiarą
dla ciebie kiedy ty
wypełzłaś nadzieją niesłychanie
całując usta niechęcią lub nie
co zaskwierczało w twojej przygodzie przyrodzie...
ile w tobie piękna
kiedy podsmażasz pierogi
dopiero co lepione tymi samymi palcami
które jeszcze tej nocy
drapały na plecach moje inicjały
i wszystko po to
abyśmy nie byli głodni
zachłyśnięty twoim powiewem
pragnę tulić ciało
słowami ciepłymi jak majowy koc
abyś zawsze już była
moją nieskończoną liczbą
podmuchów
które pozwalają oddychać
spojrzał w lustro z perspektywy czasu
prosto w sumienie odbitym obrazem
odzyskał wzrok dostrzegł zobaczył
ile robi hałasu wyrzeźbiony z głazu
ktoś kto na ślepo brnie
idąc drogą
na której rozstaj...
spaceruje niszczącym krokiem
poległy świat moich słów
spoglądając ukradkiem w stronę światła
głupi nuci pod nosem melodię
zapożyczoną z monologu manekina
chciałby zapleść dni w warkocze
lecz w...
na własną prośbę
nigdy się nie dowiesz
ile czterolistnych zostawiłaś
gwiazd ile
które muszą zgasnąć
kiedy czuła dłoń już nie zakręci
loków na twoich rozwianych włosach
a stęsknione usta
całowa...
poza ciepłem
hodujesz rozczarowania
w doniczce
jak ulubioną roślinkę
na parapecie za oknem
podlewasz obficie
by nie uschły
a na dworze
mróz
rozsadza nadzieję
wskaż mi je otwórz
szeroko...
rozpalona nocą kradnąc zmysły
bosko zachodzisz od tyłu
w trzewikach bez stóp
by wyrwać serce centralnie z korzeniami
odcieniem purpury
czerwienią w potopie pożądania
jak arka noego proponujesz...
nadgryzę tę miłość w marszu tandetnych odczuć
skrywających noce kwaśne jak brudny deszcz
zabłocone ulice będą pełne śmierdzących zakamarków
kiedy odchodząc zapytasz jak mi leci
pamiętam jak ma...
rzeką pragnień
odpływasz kochając pod prąd
kiedy nic nie jest takie łatwe
i takie piękne
a ty chciałaś iść po niebie
oddycham tobą
rozwianą
jak pieprzone dmuchawce latawce wiatr
i chuj wie c...
łagodniej potraktowałem niedzielny poranek
kiedy pustki kochanków
iluzją na wyspie szczęśliwych chwil
kac promieniał samotny i dumny jeszcze
jak ordery kombatanta
wśród zagubionych partyzanckic...
liniami dłoni w tonacji blue
rozpisuje dzienniki chwil
wyszeptanych a nieobojętnych
o nieobecnym aniele który zszedł
po drodze mlecznej oceanem uczuć
prosząc o spełnienie
by nie zgasła tęcza w...
kroplami prawdy
ujrzałem kamienie ciężkie i twarde
wyblakłe na innych falach mojego świata
zaległy na samym dnie
mokry bez wyjścia nieodwzajemniony
przepełnieniem ból fontanny
która zwycięża nie...
naprawdę myślisz
że wygrasz ze mną w szachy
że jestem taki słaby
i dostaję czkawki kiedy mnie osaczasz
że ulegnę
każdemu twojemu westchnieniu
gdy tylko odchylisz ramiączko
że poddam się zni...