"
← firlo
Utwory
"
metalicznie bądź zapachem liści
wytrawna
nowy model bez szelestu
na linii montażowej
następnym elementem są drzwi
odpowiadające standardom
aluminiowym echem
we wszystkich barwach i kolorach
zaprojektowanych na sukces
szalo...
4
|
1
|
|
"
dobranoc bez koloru rzeczy
zawsze chciałem zdobyć kosmos
swoim podejściem
rzucając kilka nieważkości na kolana
w tym stanie
zobacz
dzięki farbom można latać
zastanawiałaś się kiedykolwiek nad tym
czym jest barwa
w mgn...
3
|
0
|
|
"
smaczniejsza
moja prywatna już zapomniałem
do tak nieobecnej
próbuję dotrzeć po imieniu
coś na dzień dobry rzucam niepewność
determinacje pozostawiając na potem
do czasu który przychodzi lżej
niż choremu dźw...
3
|
0
|
|
"
o tym jak wyhodować żal
kiedy cichnie dzień
czytam noce ze zdjęć
nie trzeba krzyku
szarość i ja jemy kolację
bo ja się proszę pani boję umierać
w samotności nawet diabeł nie jest taki hej
do przodu już tylko drzwi
z...
5
|
3
|
|
"
onoeurobrodowizja
nie bardzo lubię i rozumiem
kobiety z brodą pełne euro
na wizji nawet stare kawały są lepsze
ale nie przeklinam po dobroci
coś zawsze dziać się musi
by ktoś umiał się znaleźć
w kawałku ekranu...
3
|
1
|
|
"
"
"
tak naprawdę
tego nie wie nikt
prawda jest wartością
kiedy wszystko się wali trwać musi
inaczej w temacie ciekawym o wielu aspektach
dziękuję za odwiedziny
tęsknota rodzi najpiękniejsze
wspomnienia chłonne...
4
|
2
|
|
"
właśnie oglądałem pewien film
on chce kupić turbomena
wariat jakich mało
tu kolejka tam kolejka
o dziecku się zapomniało
święty w worku dźwiga jaja
poprzez komin w majonezie
włazi pełen niepokoju
taki święty jak nie wierzę...
3
|
1
|
|
"
kilometry też są zielone
nagle skończyło się lato
na odludziu nie jestem człowiekiem
w powietrzu rysy
diabeł z anioła
absurdy nad ranem bolą najmocniej
nienaturalnie brakuje spotkań
a księżyc zapragnął koniec kropka...
3
|
0
|
|
"
ja_ i ja na marginesie
ten grzech biorę na siebie
panie i panowie poeci
cienie chceń a ubodzy zimą
latem jesteście jak wiosna
rozterkami kociej łapy
opowieści wszystkim
o wszystkim co wokół w trawie
piszczy gdy cis...
6
|
1
|
|
"
wenobranie
kiedy pozostają już tylko wiersze
jedynie sufity trwają niewzruszone
wyrażone tłem podłogi
są jak skała która niczego ni w ząb
pomiędzy wersami kawałek pokoju
oddycha w rytmie tulonego strachu...
5
|
0
|
|
"
diabeł tkwi w pończochach
na schodach do piekła
gorące myśli
wyklęte z wypiekiem na twarzy
we mgle umysłu
na dwa oczka w pełni
wypatrują ciepła
5
|
1
|
|
"
taki sobie
umierałem już nie raz
dokładnie wiem co to znaczy
nie boję się śmierci
boję się tylko tego że cię stracę
zimny jak głaz
4
|
1
|
|
"
na skrzyżowaniu koniczyny
na łące pełnej uśmiechów zakwitły bociany
ufne w żaby rozrechotane ponad trawy
gdzie czterolistną nie zawsze życie
kończy się lub zaczyna wygłodzeni o rzeczach
nie całkiem widzialni zatrzymujemy c...
3
|
0
|
|
"
bo lalki mają to do siebie
z niedomkniętych rozmyślań
znad zamkniętych okien
mrugnięciem powiek szybszym niż przeciąg
pamiętam tylko że światło
bez świateł w tunelu będzie co ma być
a blizny pozostają na dotyku
zachciał...
5
|
1
|
|
"
na raz jestem taki
na dwa zamieszkują anioły
twoje dłonie moje noce
figluję w niebo tańcem ukojeń
kiedy tak cudnie pachniesz kobietą
wilgotna w dotyku
kiedyś mnie złamiesz
po wszystkie szepty uchylając okna
z w...
7
|
2
|
|
"
zabajony w femme fatale
zakołysałaś jedynie biodrami
a ja spinam się w sobie żeby nie wybuchnąć
niepoliczalna gdzie szumi las
pojmuj mnie po imieniu
proszę
wykrzyczę wszystko prosto w usta
i całuj kiedy nie patrzysz...
4
|
3
|
|
"
a trzeba było... aniołowie
brać ciebie pomiędzy drzwiami
gdzie liście okien odchylają się na północ
czasami gubię się w azymutach
a przecież wskazywałaś
adres znam już na pamięć
dworcowa na dworcu jakże chciałbym
teraz...
2
|
0
|
|